Uwikłanie - Zygmunt Miłoszewski

Przyznam się, że podchodziłem do tej książki z pewna obawą i doza niepewności. Najśmieszniejsze jest jednak to, że kompletnie nie wiem dlaczego tak było.

Książka jest napisana dobrze, postacie są wyraziste i co dla mnie najważniejsze daleko im do nieskazitelnej boskości. Autor porusza wiecznie aktualne w naszym społeczeństwie tematy byłych funkcjonariuszy SB, UB, teczek, agentów i TW. Robi to jednak w sposób ciekawy i wyważony – czytelnik czuje, że pisarz przygotował sobie dobra i obszerną bazę przed rozpoczęciem pracy nad książką.  

W moim odczuciu występują tu dwa zgrzyty:

- chwilami przydługie opisy specjalistyczne nie wnoszące prawie nic do akcji, a jedynie uzupełniające bardzo ogólne tło akcji.

- Miłoszewski, jak dla mnie, miejscami zbyt mocno wypaczył (czytaj: uprościł) obraz pracy codziennej prokuratora jak i współpracy Prokuratury z Policją – w życiu niestety nie jest to takie proste, kolorowe i przyjemne.

 

Ogólnie jednak uznaje książkę za dobrą i z wielką chęcią sięgnę po kolejny tom przygód prokuratora Szackiego