Moje Waterloo

Zamknięte drzwi - Magda Szabó,  Krystyna Pisarska

Przeczytałem 40 z 245 stron i...  więcej nie będzie!

BARDZO rzadko przerywam definitywnie czytanie, ale tej książki nie mam siły dalej męczyć.

Może jestem totalnym prostakiem noszącym prochowiec wpuszczony w spodnie i chodzącym w białych skarpetkach w sandałach a nawet japonkach, ale ta książka jest dla totalnym niewypałem, działa na mnie jak płachta na byki i budzi pierwotne instynkty przydrożnego zbója. Bezgraniczna głupota głównej bohaterki drażni mnie tak, że nie jestem w stanie skupić się na czytaniu.

 

W mojej ocenie na 5 gwiazdek ta książka zasługuje maksymalnie na -4