Inka. Zachowałam się jak trzeba...

Inka. Zachowałam się jak trzeba... - Piotr Szubarczyk W tym wypadku "przeczytane" to określenie na wyrost, bo "książka" to 60-cio stronicowy zbiór zdjęć dokumentów, fotografii i krótkich opisów dotyczących osób związanych z niespełna 18-to letnim życiem sanitariuszki 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK Danuty Siedzikówny ps. "Inka". Po przejściu frontu podjęła ona pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka gdzie została aresztowana przez UB za to że walczyła w AK. Po odbiciu w czasie transportu przyłączyła się do grupy partyzantów Zygmunta Szendzielarz, ps. „Łupaszka” i została tam sanitariuszką i przybrała pseudonim "Inka". W 1946 podczas odbioru leków w Gdańsku została zdradzona, ponownie aresztowana. Podczas śledztwa była brutalnie bita i poniżana, mimo to odmówiła składania zeznać przeciwko członkom swojej brygady. Za swoje "zbrodnicze" działania Inka została skazana na śmierć. Przed wyprowadzeniem z celi zdążyła jeszcze przekazać swojej babci (ojciec NKWD wywiozło na Syberię a matkę zamordowało gestapo) słowa będące podtytułem albumu: "zachowałam się jak trzeba". Do albumu dołączona jest płyta DVD z rekonstrukcją życia bohaterki od chwili zakończenia działań wojennych do dnia 28 sierpnia 1946r. kiedy to wykonano na niej karę śmierci. Przyznam się, że ten film widziałem pierwszy raz kilka miesięcy temu. Jednak dopiero teraz, po przeczytaniu załączonego zbioru dokumentów i charakterystyk poszczególnych postaci tego dramatu oraz obejrzeniu zdjęć, byłem w stanie w pełni zrozumieć i odebrać dramat życia i śmierci Danuty Siedzikówny oraz przekaz jej słów przekazanych babci. Bardzo dobrze zrobiony album i film. Całość polecam każdej osobie interesującej się naszą historią związaną z II wojną światową i działalnością tzw. "żołnierzy wyklętych".